25 lat od 11 września. Hołd dla ratowników, którzy ruszyli w stronę zagrożenia

25 lat od 11 września. Hołd dla ratowników, którzy ruszyli w stronę zagrożenia
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Minęło ćwierć wieku od zamachów terrorystycznych na World Trade Center w Nowym Jorku. 11 września 2001 roku zginęło blisko 3000 osób, a świat na długo wstrzymał oddech. W rocznicę tych wydarzeń szczególne słowa pamięci kierowane są do tych, którzy w chwili katastrofy nie uciekali, lecz świadomie szli w stronę niebezpieczeństwa.

343 strażaków FDNY i ratownicy, którzy nie wrócili

Nowojorska straż pożarna (FDNY) straciła tamtego dnia 343 swoich członków. Wśród ofiar znaleźli się również ratownicy medyczni i paramedycy z prywatnych zespołów EMS – łącznie osiem osób. Jak przypominają organizacje ratownicze, w momencie zawalenia się wież na miejscu przebywało około 200 ratowników i paramedyków EMS, a w kolejnych godzinach do akcji dołączyły setki następnych.

Ich zadania obejmowały udzielanie pomocy rannym, ewakuację i walkę o życie ludzi w warunkach skrajnego chaosu oraz realnego zagrożenia. Wielu zapłaciło za tę służbę najwyższą cenę.

PrimeDriveReklama

Skutki, które trwają do dziś

Tragedia nie zakończyła się wraz z zawaleniem wież. Jak podkreślają środowiska strażackie, ponad 400 członków FDNY zmarło już w wyniku chorób związanych z ekspozycją na pyły i substancje toksyczne podczas działań przy World Trade Center. To przypomnienie, że skutki katastrof tego typu rozciągają się na dziesięciolecia i dotykają nie tylko bezpośrednich ofiar, ale także ratowników oraz ich rodziny.

Pierwszy Ratownik – pomoc zaczyna się od świadka

Rocznica 11 września jest także okazją do przypomnienia podstawowej zasady ratownictwa: pomoc zaczyna się od człowieka znajdującego się najbliżej poszkodowanego. Na tej idei opiera się program „Pierwszy Ratownik” realizowany przez Związek OSP RP.

Zanim na miejscu pojawią się profesjonalne służby, przy osobie potrzebującej może znajdować się przeszkolony świadek zdarzenia, strażak lub inna osoba gotowa rozpocząć działania. Schemat jest prosty: najpierw numer alarmowy 112 lub 999, a następnie uruchomienie pomocy przez aplikację Pierwszy Ratownik.

„Bo w sytuacji zagrożenia życia pierwsze minuty i gotowość do działania mają ogromne znaczenie” – podkreślają organizatorzy programu.

Strażacy i ratownicy z 11 września pokazali światu, czym są odwaga, służba i gotowość niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Dziś oddajemy im hołd – pamiętamy o ofiarach, o ratownikach i o tych, którzy ruszyli na pomoc, wiedząc, że sami mogą już nie wrócić.

Źródło: OSP Rajgród

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →